
Ślub
Dzień, który dzieje się raz
Od przygotowań po pierwszy taniec albo sama ceremonia - na kliszy, bez serii z aparatu. Fotografuję tak, żeby za trzydzieści lat dało się to wziąć do ręki.

Fotograf analogowy · Warszawa
Ślub, portret i reportaż na kliszy, wywołane ręcznie w ciemni. Nie tysiąc podobnych ujęć z dysku. Jeden, wybrany kadr.
Ślub od 2 800 zł
Wywołanie
Naświetlam światłem chwili, wywołuję ręcznie w kuwecie i czekam, aż obraz wróci z ciemności. Żadnego seryjnego pstrykania - każdy kadr przechodzi przez moje dłonie, zanim trafi do Twoich.

„Cyfra pozwala poprawić. Klisza każe uważać.”
Rzemiosło
Fotografuję na kliszy, bo klisza wymusza decyzję. Zamiast tysiąca podobnych ujęć zostaje kilkadziesiąt świadomych kadrów, naświetlonych raz, a dobrze. Potem jest ciemnia: wywoływacz, przerywacz, utrwalacz i cierpliwość, której nie da się przyspieszyć.
Pracownia
Powiększalnik, kuwety, czerwone światło. Miejsce, w którym negatyw zamienia się w odbitkę - taką, którą bierze się do ręki, a nie przewija kciukiem na ekranie.
Co fotografuję
Ślub, portret i reportaż robię tym samym aparatem, ale w innym tempie. Każdy z tych dni prosi o coś innego.

Ślub
Od przygotowań po pierwszy taniec albo sama ceremonia - na kliszy, bez serii z aparatu. Fotografuję tak, żeby za trzydzieści lat dało się to wziąć do ręki.
PortretSesja bez pośpiechu i bez wygładzania skóry. W ciemnym studiu albo w Twoim świetle - tam, gdzie jesteś sobą.
ReportażWchodzę cicho i zostaję do końca. Rodzina, warsztat, koncert, zwykły dzień, który za rok przestanie być zwykły.
Portfolio
Jak pracujemy
Analog nie znosi pośpiechu, ale znosi plan. Tak wygląda droga od pierwszej wiadomości do chwili, w której trzymasz papier w dłoni.
Dzwonisz albo piszesz: kto, kiedy, gdzie. Odpisuję z wolnymi terminami i widełkami ceny. Bez formularza na trzy strony.
Kawa w Rembertowie albo telefon, jak wolisz. Pytam, czego boisz się przed obiektywem i co ma z tego dnia zostać. Jeśli chcesz, pokażę ciemnię.
Rolka ma trzydzieści sześć klatek, więc żadna nie idzie na próbę. Pracuję wolno, w świetle zastanym. Więcej rozmowy niż komend.
Negatywy wywołuję sam, u siebie, przy czerwonym świetle. Tu decyduje się kontrast, głębia czerni i to, ile z tamtego dnia zostaje na papierze.
Dostajesz pudełko z ręcznymi odbitkami i skany w wysokiej rozdzielczości. Odbierasz osobiście w Rembertowie albo wysyłam kurierem.
Ciemnia






Pakiety ślubne
Ceny orientacyjne. Każdy dzień wyceniam po rozmowie, a portret i reportaż osobno.
Krótka forma
od2 800 zł
od2 800 zł
Zapytaj o pakiet KlatkaNajczęściej wybierany
od4 900 zł
od4 900 zł
Zapytaj o pakiet RolkaPełna opowieść
od7 500 zł
od7 500 zł
Zapytaj o pakiet AlbumBo klisza wymusza uwagę. Nie ma podglądu na ekranie ani stu klatek na minutę, jest patrzenie i jedno naciśnięcie spustu. Kolor, ziarno i sposób, w jaki materiał radzi sobie ze światłem, powstają w emulsji, nie w filtrze. Takie zdjęcia starzeją się inaczej: za dziesięć lat wyglądają jak zdjęcia, a nie jak moda z jednego sezonu.
Dłużej niż na cyfrze i to jest wliczone w cenę. Materiał musi się wywołać, wyschnąć i zostać zeskanowany, a odbitki naświetlam pojedynczo. Skany dostajesz w około 3 tygodnie, komplet ręcznych odbitek do 8 tygodni. Potrzebujesz kilku kadrów wcześniej? Powiedz od razu, zrobię je w pierwszej kolejności.
Mniej niż z cyfry i to jest celowe. Z sesji portretowej zwykle 25-40 kadrów, z całego dnia ślubnego 120-160 - tyle zostaje z pięciu rolek, gdy odrzucę klatki nieudane. Dostajesz to, co przeszło przez ciemnię, a nie wszystko, co naświetliłem.
Tak. Każdy wybrany negatyw skanuję w wysokiej rozdzielczości, więc masz komplet plików do druku i do sieci. Negatywy archiwizuję u siebie, a w pakiecie Album dostajesz je na własność.
Uczciwie: analog nie daje podglądu na miejscu, więc bezpieczeństwo buduje się procedurą. Naświetlone rolki wożę przy sobie, nigdy w bagażu, a wywołuję je partiami, żeby jeden błąd nie dotknął całego dnia. Na ślub biorę zapasowy korpus i zapas materiału. Jeśli chcesz cyfrowy dublet kluczowych momentów, ustalamy to przed sesją.
Tak. Rembertów to baza i ciemnia, ale jeżdżę po Mazowszu i dalej. Do około 50 km dojazd jest w cenie, powyżej doliczam koszt drogi, a przy ślubach dalej niż 150 km także nocleg. Wszystko widzisz w wycenie przed podpisaniem umowy, bez dopłat po fakcie.
Termin blokuje umowa i zaliczka, dopiero wtedy dzień jest Twój i znika z kalendarza. Zaliczka to zwykle 30% ustalonej kwoty, reszta po sesji. W sezonie soboty schodzą z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, więc lepiej napisać wcześniej.
Spotkajmy się
Opowiedz mi o dniu, który chcesz zatrzymać. Odpiszę w ciągu doby z pomysłem i wstępną wyceną, bez zobowiązań i bez sprzedażowej gadki.